Wiadomości

Wspólne działania mysłowickich policjantów i śląskiej KAS

Data publikacji 06.05.2026

Mysłowiccy policjanci z wydziału dw. z przestępczością ekonomiczną, wspólnie z funkcjonariuszami śląskiej Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili działania na terenie Mysłowic i Sosnowca. Na prywatnej posesji w Mysłowicach mundurowi odkryli nielegalną krajalnię tytoniu oraz ok. 140 kg wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Gdyby towar trafił na rynek, Skarb Państwa straciłby blisko 235 tys. zł.

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach oraz funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach przeprowadzili wspólną akcję na terenie jednej z posesji w Mysłowicach. Jej efektem jest zlikwidowanie nielegalnej krajalni tytoniu oraz przejęcie wyrobów tytoniowych bez znaków skarbowych akcyzy. 

Mundurowi ustalili, że na posesji w Mysłowicach może znajdować się linia produkcyjna do wytwarzania wyrobów tytoniowych. Tego typu nieuprawniona działalność jest przestępstwem zgodnie z kodeksem karnym skarbowym.

Na miejscu mundurowi zastali 41-letnią kobietę i jej dwóch synów – 17 i 19-latka. Podczas przeszukania nieruchomości służbom towarzyszył pies Major ze śląskiej KAS, przeszkolony do wykrywania tytoniu. W pomieszczeniu gospodarczym na tyłach posesji mundurowi znaleźli maszynę do produkcji krajanki tytoniowej oraz ponad 136 kg tytoniu i 4,5 kg suszu tytoniowego. W domu znajdowało się jeszcze 100 szt. papierosów i 4 litry alkoholu bez polskich znaków akcyzy.

W innej lokalizacji policjanci zatrzymali kolejnego mieszkańca posesji. Cała czwórka została zatrzymana.

Z dalszych ustaleń służb wynikało, że w proceder nielegalnej produkcji w Mysłowicach może być zaangażowana piąta osoba. Stróże prawa zatrzymali 61-letniego mężczyznę w mieszkaniu w Sosnowcu. Na miejscu podejrzany przyznał, że maszyna i wyroby zajęte w mysłowickiej nieruchomości należą do niego. Dodatkowo w sosnowieckim lokalu mundurowi odkryli 5 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy.

61-latek został zatrzymany i przedstawiono mu zarzuty paserstwa akcyzowego. Pozostałe osoby po złożeniu zeznań zostały zwolnione.

Jak szacuje Śląski Urząd Celno-Skarbowy w Katowicach, gdyby zajęty towar trafił na rynek, Skarb Państwa straciłby blisko 235 tys. zł z tytułu niezapłaconej akcyzy i podatku VAT.

Powrót na górę strony